🐗 Nikon D40 Jak Robić Dobre Zdjęcia
Nikon D40 has only 3 focusing points. The camera slows down a bit when turning on the display and. modern multi-pixel cameras. and stock clearance sales often push the camera price considerably down. built-in flash is not very powerful. feedback is often incomplete. inconsistent. and biased.
Noszę sie z zamiarem kupna cyfrowego body.Moje oczekiwania to : lekki, dość poręczny aparat, ktory swoimi rozmiarami i wagą nie bedzie mnie odstręczał od jego noszenia.Najchętniej kupilbym jakis kompaktgdyby oprocz malych rozmiarow mial matrycę wielkoscią zbliżoną do lustrzanki.Sigma juz od roku wypuszcza DP-1, jak na razie tylko w zapowiedziach, wiec może jakąś małą
Jak w temacie czy robienie zdjęć w formacie NEF na D40 (12bitowe RAWy) ma sens ? jpegi robi b. ładne, ale wiadomo nie wiele można z nimi później zrobić - ew. obróbka itp.
1536 (d) / 300 dpi = 5,12 cali = 12,8 cm. Krótszy bok zdjęcia może mięć optymalnie 12,8 cm. A zatem z pliku o wymiarach 2048 x 1536 możemy wykonać odbitkę w wysokiej jakości (300 dpi) w formacie 12,8 x 17 cm! Jeśli zdecydujemy się na większy format zdjęć musimy liczyć się ze spadkiem jakości. Ilość pikseli w obrazie jest
1. Pobierz plik F-D40-V112M.dmg z oprogramowaniem ( firmware) z linku poniżej. 2. Dwukrotnie kliknij ikonę F-D40-V112M.dmg w celu instalacji na dysku F-D40-V112M. Ten folder D40 Update będzie zawierać plik oprogramowania ( firmware) AD400112.bin. 3. Włącz aparat , naciśnij przycisk "Menu", wybierz SETUP a nastęonie przejdź do "CSM
Optyka i sensor. Nikon D40 współpracuje z obiektywami Nikkor AF typu G i D. Ponieważ nie wyposażono go w silnik napędzający autofokus, wszystkie funkcje aparatu dostępne są tylko z optyką AF-S oraz AF-I. W wypadku pozostałych obiektywów serii G i D nie będzie działał system automatycznego ustawiania ostrości.
Jeśli lampa błyskowa jest podniesiona, zdjęcia można robić tylko wtedy, gdy wyświetlony jest wskaźnik gotowości lampy (M). Jeśli wskaźnik gotowości lampy nie jest wyświetlany, trwa ładowanie lampy błyskowej. Zdejmij na chwilę palec ze spustu migawki i spróbuj ponownie.
Model D300 jest szczególnie dobry w robieniu reportaży. Początkującym nie polecam kupowania Nikona D300. Jeśli jest chęć wstąpienia w szeregi właścicieli Centralnej Komisji Kontroli, to na początek Nikon D90, D7000 pasują znacznie lepiej, ale generalnie można zacząć od Nikon D40. Przykładowe zdjęcia na Nikonie D300
The Nikon D40 shows fair dynamic range. Though many cameras outdo the D40 at low ISOs, few of them do as well at the very high end.** ****Speed/Timing***Startup to First Shot (9.6)*It took 0.63 seconds for the D40 to start up and take its first shot. Many DSLRs get going in about half that much time.
faw7H8. Mamy okazję sprawdzić najbardziej gorący produkt Nikona - lustrzankę amatorską oznaczoną symbolem D40. Tym aparatem Nikon usiłuje udowodnić, że "wojna na piksele" nie jest potrzebna i w konstrukcjach amatorskich zupełnie wystarczy rozdzielczość na poziomie 6 Mp. Można liczyć na to, że przy mniejszej rozdzielczości matrycy szumy będą na niższym poziomie. W teście dokładnie srawdzimy to zagadnienie. Natomiast rynek pokaże, czy takie rozwiązanie zostanie zaakceptowane przez klientów. Nikon D40 Pochodząca od modelu D50 czterdziestka Nikona plasuje się w gronie najmniejszych lustrzanek amatorskich. Najbardziej zbliżony do niej wydaje się Olympus E-400, ale podobną konstrukcję mają Pentax K110D i Samsung GX-1L. Wprawdzie konstruktorzy Olympusa zdecydowali się na zastosowanie matrycy o rozdzielczości na poziomie 10 Mp, jednak gabaryty i dostępne funkcje są zbliżone do omawianego aparatu. W stosunku do poprzednika zaszło sporo zmian rzucających się w oczy. Zniknął górny wyświetlacz, a jego funkcje przejął monitor kolorowy. Tarcza wyboru programu fotografowania została przeniesiona na prawą stronę. Ubyło kilka przycisków z tylnej ścianki, zniknął też wybierak trybu pracy autofokusa. Korpus trochę odchudzono, dzięki czemu ma teraz mniejsze wymiary. Zastosowano również nową, mniejszą baterię. Po spojrzeniu w wizjer można spostrzec, że do dyspozycji fotografujących pozostały jedynie trzy pola autofokusa. Wydaje się, że zdecydowano się tylko na uproszczenie i okrojenie D50. Ale na tylnej ściance umieszczono większy monitor - 2,5 cala o 230 tys. punktów. To jedyna zauważalna na pierwszy rzut oka zmiana na korzyść. W poniższej tabeli zamieszczamy najważniejsze różnice między modelami D50 i D40, a dodatkowo porównanie z aparatem z wyższej półki - Nikonem D80. ;D40;D80; Sensor;6,24 Megapikseli (6,1Megapikseli efektywnych);6,24 Mp (6,1 Mp efektywnych);10,75 Megapikseli (10,2 Mp efektywnych); Rozdzielczość; 3008 x 2000 [L ;2256 x 1496 [M];1504 x 1000 [S]]; 3008 x 2000 [L ;2256 x 1496 [M];1504 x 1000 [S]]; 3872 x 2592 [L ;2896 x 1944 [M];1936 x 1296 [S]]; Ilość punktów pomiaru ostrości;5-punktowy AF;3-punktowy AF;11-punktowy AF; Czułość;ISO 200 - ISO 1600;ISO 200 - ISO 1600, HI-1;ISO 100 - ISO 1600, HI-0,3, HI-0,7, HI-1; Balans bieli; Auto (balans bieli TTL, czujnik RGB, 420 pikseli) 6 trybów predefiniowanych ustawienia balansu ustawienie ręczne bracketing balansu bieli ; Auto (balans bieli TTL, czujnik RGB, 420 pikseli) 6 trybów predefiniowanych ustawienia balansu z doprecyzowaniem wyboru ustawienie ręczne ; Auto 6 ustawień predefiniowanych ustawienie temperatury barwowej (w Kelvinach) pomiar według wzornika braketing balansu bieli ; Zdjęcia seryjne; kl/sek., do 12 ujęć w serii (JPEG) / do 4 ujęć w serii (RAW);2,5 kl./s do 100 ujęć w serii / 3 kl/s do 3 klatek potem zwalnia do 1 kl/s;3 kl./s do 100 zdjęć JPEG (FINE M), 3 kl./s do 6 zdjęć RAW (NEF); Monitor LCD;2-calowy, 130 tys. punktów, nisko-temp. polisylikonowy TFT LCD z korekcją jasności;2,5-calowy, 230 tys. punktów, nisko-temp. polisylikonowy TFT LCD z korekcją jasności;2,5-calowy TFT LCD, 230 tys. punktów, kąt widzenia 170°; Matówka;Typ B BriteView Mark V z polami ustawienia ostrości;Typ B BriteView Mark V z ramkami pól ustawienia ostrości;B BriteView Clear Matte Mark II z ramkami pól ostrości i liniami kadrowania wyświetlanymi na żądanie; Wymiary;133 x 102 x 76 mm;126 x 94 x 64 mm;132 x 103 x 77 mm; Waga;540 g;475 g;585 g] Jak wynika z tabeli, nieznacznie poprawiły się parametry techniczne, wzrosła liczba zdjęć wykonywanych w serii, zwiększyła się najwyższa czułość, umożliwiono doprecyzowanie ustawienia balansu bieli. Test wykaże, czy poprawiła się jakość wykonywanych zdjęć. Egzemplarz Nikona D40 w zestawie z obiektywem AF-S Nikkor 18-55 mm 1: GII ED otrzymaliśmy dzięki uprzejmości firmy Nikon Polska. Poniższy test został podzielony na następujące części: Wstęp Specyfikacja techniczna Ergonomia i funkcje przycisków Budowa i obsługa Menu i tryby odtwarzania Fotografowanie Jakość zdjęć Podsumowanie Zdjęcia przykładowe Zapraszamy do lektury.
Szybkość działania Ocena szybkości reakcji aparatu na włączenie w wypadku Nikona D40 nie należy do łatwych. Po przekręceniu tarczy włączania na pozycję ON, informacje na monitorze pojawiają się po upływie mniej więcej sekundy. Może to sprawiać wrażenie, że aparat jest gotów do pracy po upływie tak długiego czasu. Nic bardziej mylnego. Czas, po jakim można wykonać zdjęcie jest tak krótki, że nie da się go zmierzyć bez specjalistycznego sprzętu. Choć nie wyświetlają się informacje, to czterdziestka może robić zdjęcia. Według specyfikacji technicznej czas ten wynosi 0,18 s i pewnie jest tak w rzeczywistości. Opóźnienia reakcji na wciśnięcie spustu migawki w ogóle się nie odczuwa. Należy podkreślić jeszcze jedną istotną cechę. Podczas wykonywania testu Nikona D80 okazało się, że informacje dotyczące szybkości wykonywania zdjęć seryjnych mają się nijak do faktycznego działania aparatu. Pracował on sporo wolniej, niż podawała specyfikacja (więcej informacji w teście). Natomiast w wypadku D40 Nikon nie zaliczył już takiej wpadki. Szybkość wykonywania zdjęć seryjnych co do joty zgadza się z danymi - 2,5 klatki na sekundę z wyłączoną redukcją szumów w serii do 100 zdjęć. Po włączeniu redukcji szumów prędkość spada do 1,7 kl/s, a po ustawieniu ekwiwalentu czułości w pozycji HI-1 już tylko 1 kl/s. Jak na lustrzankę klasy amatorskiej to dobry wynik. Spore zastrzeżenia można mieć do szybkości działania autofokusa. Bardzo precyzyjny system ustawiania ostrości spowalniany jest przez wolno pracujący silnik wbudowany w obiektyw z zestawu. Na przestawienie ostrości z odległości minimalnej na nieskończoność obiektyw potrzebuje około sekundy. Na pocieszenie czterdziestka dysponuje bardzo precyzyjnym autofokusem, więc kręcenie pierścieniem ostrości w jedną i drugą stronę bez złapania właściwej ostrości zdarza się rzadko. Tryby ekspozycji W Nikonie D40 spotykamy się z typowym dla amatorskich lustrzanek zestawem programów ekspozycji. Na tarczy wyboru sposobu fotografowania znaleźć można wszystkie z nich. Oto one: automatyka programowa z fleksją (P) automatyka z preselekcją czasu (S) automatyka z preselekcją przysłony (A) tryb manualny (M) program w pełni automatyczny program w pełni automatyczny z wyłączoną lampą błyskową programy tematyczne [LST ] Po wybraniu programu tematycznego na monitorze pojawia się informacja o dokonanym wyborze, a po naciśnięciu przycisku oznaczonego ? przeczytać można opis wybranego programu. informacje o wybranym programie fotografowania, wyświetlane po naciśnięciu przycisku oznaczonego znakiem zapytania Nikona mini wyposażono w jedno kółko nastaw. W programie manualnym za jego pomocą zmienia się parametry czasu naświetlania. Aby przestawić wartość przysłony, należy wcisnąć i przytrzymać przycisk +/- znajdujący się obok spustu migawki, a następnie kółkiem nastawczym wybrać właściwą wartość przysłony. Nic w tym dziwnego, we wszystkich aparatach z jednym kółkiem wygląda to podobnie. Zastrzeżenia budzi jednak precyzja wykonania wspomnianego przycisku w testowanym egzemplarzu. Niestety, nie wyczuwa się momentu wciśnięcia, w efekcie czego trzeba się z nim trochę siłować. Choć D40 jest najmniejszą i najtańszą lustrzanką Nikona, takie działanie przycisku nie pasuje do wizerunku firmy. Natomiast, jak na Nikona przystało, w omawianym maluchu znalazło się miejsce na punktowy tryb pomiaru światła. Obejmuje on około 2,5% powierzchni klatki i zajmuje obszar o średnicy około 3,5 mm na środku aktywnego pola AF. Dla przykładu warto dodać, że Canon swoje lustrzanki wyposaża w pomiar punktowy dopiero od modelu EOS-a z numerem 30, a jego poprzednik - EOS 20D - nie miał takiego sposobu pomiaru światła. Ale czy w aparacie dla początkujących taki tryb pomiaru jest niezbędny? Oprócz trybu punktowego do dyspozycji mamy jeszcze skoncentrowany z uwypukleniem środka kadru (75% wagi pomiaru przypisano obszarowi w środku kadru o średnicy 8 mm) oraz pomiar matrycowy 3D Color Matrix II. Ten ostatni znamy już z modeli D50 i D80. Przeprowadzany jest przy pomocy 420-segmentowego czujnika RGB. W przeciwieństwie do większych braci mininikona nie wyposażono w przycisk bezpośredniego dostępu do trybów pomiaru światła. Zmienić je można z poziomu menu lub przez dokonanie odpowiedniego wyboru na monitorze w trybie wyświetlania informacji o parametrach fotografowania. Korekta ekspozycji następuje po wciśnięciu przycisku +/- znajdującego się przy spuście migawki. Kółkiem nastaw dokonuje się wyboru obserwując zmiany na monitorze albo w wizjerze na typowej drabince ekspozycji. Zaskakująca jest decyzja o zrezygnowaniu z funkcji bracketingu w najmniejszej lustrzance. Czyżby inżynierowie Nikona sądzili, że w aparacie amatorskim to ekstrawagancja? No cóż, naszym zdaniem większą ekstrawagancją jest punktowy pomiar światła, niezwykle trudny w praktyce i niechętnie wykorzystywany przez początkujących fotoamatorów, do których skierowano przecież D40. Obiektyw nowy obiektyw AF-S Nikkor 18-55 mm 1: GII ED Po przeanalizowaniu ostrości i rozdzielczości kitowego obiektywu AF-S Nikkor 18-55 mm 1: GII ED łatwo dojść do wniosku, że to konstrukcja typowo amatorska. Obarczony jest on cechami typowymi dla niezaawansowanej optyki. Duża strata jakości na brzegach obrazu przy ustawieniach szerokokątnych, a przy ogniskowej 18 mm nawet bardzo duża, nie świadczy o nim najlepiej. Niestety, przy wyborze szerokiego kąta trzeba też liczyć się z dużą aberracją chromatyczną w rogach obrazu. Wraz ze wzrostem przysłony obie te wady stają się mniej widoczne, jednak powyżej F11 zaczyna się spadek rozdzielczości. zdjęcie ilustrujące aberrację chromatyczną z zaznaczonym fragmentem prezentowanym niżej w skali 1:1 wysoka aberracja chromatyczna przy ogniskowej 18 mm, fragment zdjęcia w skali 1:1 Po zmianie ogniskowej do średnich wartości poprawia się zdecydowanie jakość obrazu na brzegach (zarówno spadek ostrości i aberracja chromatyczna), ale nieznacznie spada rozdzielczość. Przy wysunięciu optyki do najdłuższej ogniskowej spadek rozdzielczości jest wyraźny, jednak nie występuje już pogorszenie jakości na brzegach. przykład ostrości na brzegu kadru przy ogniskowej 18 mm (na górze) i 55 mm, w obu przypadkach zastosowano maksymalny otwór przysłony Środek kadru wolny jest od błędów. Tę część obrazu cechuje dobra rozdzielczość i ostrość. Czytelnicy przyzwyczajeni do prezentowanych ostatnio tablic ostrości fotografowanych aparatami z matrycą 10-megową mogą być zaskoczeni pozornie słabszymi wynikami D40, przypomnijmy jednak, że ma on jedynie 6,1 megapiksela. tablica ostrości z zaznaczonymi fragmentami przedstawionymi w skali 1:1 zestawienie zdjęć tablicy ostrości przy ogniskowych (od góry) 18 mm, 34 mm i 55 mm, przysłona Przysłony powyżej F16 należy traktować tylko i wyłącznie awaryjnie. Ostrość i rozdzielczość są wtedy tragiczne. Silnik ultradźwiękowy pracuje bezszelestnie, lecz dosyć powoli. Bądźmy jednak szczerzy, w konstrukcji amatorskiej ważniejsza jest precyzja ustawienia ostrości niż prędkość. Maksymalne powiększenie, jakie daje się uzyskać opisywanym obiektywem, przyjemnie zaskakuje. Minimalna odległość ostrzenia wynosi 28 cm. Przy ogniskowej ustawionej na 55 mm można uzyskać takie efekty: rajskie jabłuszka sfotografowane z wykorzystaniem maksymalnego powiększenia Pomiar ostrości Pomiar ostrości oparty na systemie detekcji fazowej TTL przy użyciu modułu autofokusa Nikon Multi-CAM530 działa niezawodnie. Jednak z obiektywem kitowym AF-S Nikkor 18-55 mm 1: GII ED dosyć wolno. W juniorze nie obyło się bez zmian, które są rewolucyjne jak na firmę Nikon. Otóż zrezygnowano z wbudowanego w korpus aparatu silnika napędzającego mechanizm przesuwu soczewek! Wynika z tego, że D40 będzie automatycznie ustawiał ostrość tylko i wyłącznie z obiektywami wyposażonymi we własne silniki, czyli optykę Nikkor AF typu G lub D (a dokładnie AF-S oraz AF-I). Już od dawna można było spodziewać się takiego kroku. Najłatwiej było tę zmianę wprowadzić w lustrzance dla niezaawansowanych fotoamatorów. Kolejną niespodziankę odkrywamy po spojrzeniu w wizjer - do wyboru są jedynie trzy punktu pomiaru ostrości. Dla przypomnienia należy dodać, że w D50 punktów tych było pięć. Z ogólnych zmian jednak wynika, że D40 klasuje się półkę niżej, dlatego zmniejszenie liczby punktów pomiarowych da się usprawiedliwić. Do wyboru mamy trzy sposoby pracy pól autofokusa: jednopolowy autofokus dynamiczny autofokus dynamiczny autofokus z priorytetem pierwszego planu Wybór możliwy jest z poziomu menu lub wyświetlania informacji o parametrach fotografowania. Tryby ustawiania ostrości są typowe dla pozostałych lustrzanek Nikona. Do dyspozycji mamy: autofokus pojedynczy (AF-S) autofokus ciągły (AF-C) automatyczny wybór autofokusa pojedynczego lub ciągłego (AF-A) śledzenie ostrości włączane automatycznie przy zmianie stanu fotografowanego obiektu ręczne ustawianie ostrości (M) Wyboru trybu można dokonać w menu lub z poziomu informacji wyświetlanych na monitorze. "Czterdziestka" może pochwalić się jeszcze jednym: jest pierwszą lustrzanką cyfrową Nikona, która nie została wyposażona w mechaniczny wybierak sposobu pracy autofokusa. Czy to wada? W lustrzance z najniższej półki raczej nie. Wadą natomiast jest brak podglądu głębi ostrości. Nawet najprostsze lustrzanki powinny zostać wyposażone w tę funkcję. Przecież możliwość sprawdzenia ostrości to jedna z najważniejszych cech lustrzanek. Co prawda D50 również pozbawiono tej możliwości, ale nie znaczy to, że w czterdziestce nie powinno jej być. I znowu inżynierowie Nikona za bardzo się rozpędzili przy redukcjach funkcji juniora... Balans bieli Wybór balansu bieli obywa się na dwa sposoby (jak większość parametrów fotografowania). Albo przez menu, albo bezpośrednio z poziomu informacji wyświetlanych na monitorze. Konstruktorzy umożliwili jeszcze jeden wygodny sposób zmian parametrów. Programowany przycisk Fn ułatwia natychmiastowy dostęp do wybranego parametru (w menu należy ustalić, który interesuje fotografa). Jedną z możliwości stanowi ustawienie balansu bieli. zdjęcie z zaznaczonym fragmentem przedstawionym niżej w skali 1:1, widoczne prawidłowe oddanie barw przy ustawieniu balansu bieli w pozycji auto fragment w skali 1:1 Wśród trybów pracy balansu bieli znalazły się następujące ustawienia: auto światło żarowe światło fluorescencyjne słońce światło błyskowe zachmurzone niebo głęboki cień ustawienie według wzorca Warto zwrócić uwagę na fakt umieszczenia światła żarowego na drugim miejscu. Tryb auto aparatów cyfrowych nie radzi sobie ze światłem o temperaturze poniżej 3400 Kelvinów, dlatego ustawienie na światło żarowe jest używane najczęściej po brak ustawień na wybraną temperaturę określoną w Kelvinach. Szkoda. Jeden z bezpośrednich rywali, Olympus E-400 dysponuje taką możliwością. Dziwi decyzja Nikona, która stawia swojego juniora poniżej możliwości konkurencji. Ale przynajmniej tryb automatyczny radzi sobie dobrze ze światłem o temperaturze powyżej 3400 Kelvina oraz mieszanym. możliwości ustawień balansu bieli Niestety, opisywany aparat nie dysponuje bracketingiem, w związku z czym nie ma też możliwości bracketingu balansu bieli. Natomiast znalazło się doprecyzowanie temperatury barwowej każdego z ustawień. W dziewięciostoniowej skali można obniżyć lub podnieść temperaturę. Opcje korekty obrazu Pomimo braku paru istotnych funkcji "czterdziestka" została obficie wyposażona w możliwości korekty obrazu wzorem bardziej zaawansowanego modelu D80. I tak po wejściu w zakładkę Optymalizacja zdjęć można wybrać jedno z siedmiu predefiniowanych ustawień: Normalne Bardziej miękkie Żywe Jeszcze żywsze Portretowe Czarno-białe Ustawienia osobiste Polskie tłumaczenie menu w tym wypadku jest na tyle jasne, że właściwie nie ma potrzeby wyjaśniać, do czego służą poszczególne ustawienia.
Powiem tak: półtora roku temu to był dobry zakup, ale teraz to jest wręcz ŚWIETNY zakup! Kosztuje dwa razy taniej, no i pojawiło się sporo niedrogich kompatybilnych obiektywów, więcej niż wtedy. Co więcej, aparat ma na szczęście tylko 6 megapixeli. Kompletnie nie opłaca się kupować D40x z 10MP, bo jakość zdjęć może być wręcz gorsza: te same gabaryty matrycy, pikselki mniejsze, szumy większe. Prawdopodobnie dla ponad 90% posiadaczy D40 jest to ich pierwsza w życiu lustrzanka. Większość też nigdy nie zamontuje na niej innego obiektywu niż kitowy. Stąd płyną kolejne wnioski na korzyść tego aparatu: Po pierwsze - kto narzeka na Nikona D40? Ano ci, którzy już z droższymi lustrzankami mieli do czynienia i oczekiwali cudów na kiju od tej najbardziej amatorskiej. Ci, którzy umieją w pełni wykorzystać potencjał Nikona D80, ale chcieli zaoszczędzić na zakupie i teraz żałują. Czyli te niecałe 10% z poprzedniego akapitu. No i są jeszcze starzy wyjadacze, którzy być może nawet nie mieli D40 w ręku, ale których boli, że lustrzanki trafiają pod strzechy i że przestają być ekskluzywne. Ludzie - to nie jest aparat dla was! Druga rzecz - ten osławiony brak silniczka AF to przecież żadna wada. To tak jakby kompaktom liczyć jako wadę niewymienny obiektyw. Nikon D40 jest alternatywą dla zaawansowanych kompaktów właśnie: przy tej samej cenie i wymiarach daje nieporównywalnie lepszą jakość zdjęć i szybkość działania. Poza tym ogólny trend jest taki, że w obiektywach montuje się nowocześniejsze silniki ultradźwiękowe, rezygnując z tradycyjnego napędu w korpusach. Po trzecie - obiektyw kitowy 18-55 jest chyba najlepszy na tle konkurencji. Posiadacze Canonów (400D, 450D) często wolą kupić sam korpus i dołożyć więcej na lepsze szkło niż kitowe - posiadacze Nikona D40 mają ten problem z głowy. AF-S 18-55 to naprawdę wystarczająco dobry obiektyw do D40. Po czwarte - inne cechy tego aparatu, wymieniane jako wady, to również żadne wady. Brak bracketingu, brak podglądu GO, brak live-view, brak stabilizacji, brak czyszczenia matrycy - bez przesady! Czy ktoś, kto wpierw chciał kupić kompakta, ale w ostatniej chwili skusił się na lustrzankę, będzie oczekiwał takich funkcji? OK, stabilizacji i live-view będzie oczekiwał, bo kompakty to mają. Ale żadna stabilizacja w kompaktach nawet w części nie da tego, co oferuje sama optyka i matryca w najtańszej lustrzance. Nikonem D40 zrobisz zdjęcie z ręki w słabym świetle mniej poruszone niż dowolnym kompaktem. I w dodatku szumy będą mniejsze :-) A co do live-view - ludziom zajmuje średnio tylko 2 tygodnie przywyknięcie do kadrowania przez wizjer. I potem już raczej nie wracają do patrzenia w ekranik. Jeśli jednak masz zamiar kupić Olympusa albo Sony tylko dlatego, że widać na ekraniku, to proszę bardzo, ale uważam, że stracisz więcej niż zyskasz. Czy zatem według mnie Nikon D40 to aparat pozbawiony wad? Nie. Brak szybkiego dostępu do podstawowych parametrów podczas fotografowania to chyba największe jego niedociągnięcie. Na to składają się dwa czynniki: mało przycisków na obudowie i nieergonomiczne menu, z głęboko zakopanymi funkcjami. I nie porównuję tu z drogimi lustrzankami, ale z kompaktami, które potrafią mieć menu dużo bardziej ergonomiczne. Można jeszcze dodać w sumie mały i płytki uchwyt, ale uwaga - analogiczne lustrzanki konkurencji wypadają tu jeszcze gorzej. I to tyle. Jeśli więc doczytałeś (doczytałaś) aż dotąd i być może zastanawiasz się, czy wybrać D40 czy może jakiś zaawansowany kompakt, to odpowiedz sobie najpierw na jedno proste pytanie: czy naprawdę potrzebny ci dziesięciokrotny zoom? Jeśli nie, to nie mam więcej pytań :-) A zresztą, już za 555zł możesz dokupić teleobiektyw Sigma 70-300, który i tak rozłoży na łopatki każdy kompaktowy ultra-zoom. Podsumowując - kupuj smiało ten aparat, póki jeszcze jest w sprzedaży! D40x nie jest lepszy, D60 nie jest wart swojej ceny, a konkurencja jest droższa i wcale nie lepsza, tylko ma więcej gadżetów. Natomiast jeśli chcesz i możesz wydać na sprzęt dwa razy więcej, to bierz D80 albo D200 i nie narzekaj na D40! :-)Zalety: cena | jakość | wygląd Wady: ergonomia przycisków
nikon d40 jak robić dobre zdjęcia