🐃 Kilka Zdań O Sobie

Napisz kilka zdań o swoim domu (10 lub 13) zdań. :) Mieszkam w domu koloru (ty już podaj),jest on (jakiej wielkości). W moim domu panuje miła atmosfera,i każdy sobie pomaga. Kocham mój dom i nie zamieniła bym go na inny ponieważ nie ma takiego drugiego. Mam na imię Karolina, niedawno skończyłam 14 lat. Jestem wysportowaną, szczupłą blondynką. Bardzo lubię sport, a w szczególności p.nożną, siatkówkę i p.ręczną. Uwielbiam zwierzęta, najbardziej konie. Mam dwie siostry starszą o 3 lata-Dominikę i starszą o 5 lat-Izę. Dominika jest ciemną blondynką, która także interesuje Tłumaczenie: Jestem chłopakiem o imieniu Jan, który mieszka w Warszawie. Dbam o moją kondycję chodząc regularnie na siłownię. Moją pasją jest lotnictwo, dlatego studiuję ten kierunek. Jestem zawsze żądny przygód i zaciekawiony nowymi rzeczami, dlatego angażuję się w różne kluby zainteresowań. Moim największym problemem jest Odpowiedź. Mieszko I to książę Polski , który w 966 r . przyjął chrzest Polski. Przeprowadził wiele reform , któe miały wpływ na rozbudowę państwa. W 990 r. Mieszko prowadził wojnę z Czechami i przyłączył Śląsk do Polski. Wydał również "Dagome Judex" w którym oddał państwo w opiekę papieża. A Postaw na profesjonalizm na samej górze swojego szablonu CV dodaj rubrykę "Podsumowanie" lub "O mnie" Napisz o sobie w kilku zdaniach, napisz o zdobytym doświadczeniu o cechach które sprawiają że jesteś dobrą kosmetyczką. Przykład "Podsumowanie zawodowe" w CV kosmetyczki: Kosmetyczka z 2-letnim doświadczeniem zdobytym w salonie urody. Napisz 10 zdań o swoich wakacjach. Napiszcie 10 zdan o wakacjach, podczas których byliście przez 2 tygodnie nad morzem w Sopocie :) To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodaćWyobraź sobie że losy Wacława i Klary potoczyły się inaczej.Napisz opowiadanie (min. 200 słów) w którym zmienisz historię Jak mówić o sobie podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Przedstaw swoje sukcesy i doświadczenia zawodowe w najlepszy sposób. Rozmowa kwalifikacyjna – najczęstsze pytania i odpowiedzi Zwroty o jesieni Najpiękniejsze zwroty o refleksjach inspirowanych jesienią. Wreszcie, niektóre aforyzmy dotyczące jesieni nie dotyczą tylko melancholii wywołanej tą porą roku. Motywem przewodnim jest kilka zdań wszystkie odbicia, na które wpływ miała jesień, od tych więcej pozytywnie i entuzjastycznie do tych więcej głębokie i Metoda: notowanie, metoda podająca, rozwiązywanie ćwiczeń, układanie zdań, tworzenie opisów, opisywanie ilustracji i obrazków. Forma pracy: praca indywidualna, praca w parach i grupowa. Nauczyciel stosuje metodę podającą - tłumaczy temat lekcji (zastosowanie, odmianę czasownika ‘to be’, zasadę tworzenia pytań i przeczeń itp.). q5eHD. HomeSubjectsTextbook solutionsCreateLog inSign up Upgrade to remove adsOnly $ zdańTerms in this set (20)Ich heiße/Ich bin/Mein Name istNazywam sięIch wohne inMieszkam wIch komme aus PolenPochodzę z PolskiIch bin SchülerJestem uczniemIch besuche die GrundschuleUczęszczam do szkoły podstawowejIch bin ... Jahre altMam ... latIch habe GeschwisterMam rodzeństwoMein Lieblingsfach istMój ulubiony przedmiot toMein Lieblingsessen ist PizzaMoim ulubionym jedzeniem jest pizzaIch fahre RadJeżdżę na rowerzeIch treibe gern SportChętnie uprawiam sportIch bin am ... geborenUrodziłem sięIn der Zukunft möchte ich ... werdenW przyszłości chciałbym zostaćIch mag TiereLubię zwierzętaIch bin groß/kleinJestem wysoki/niskiIch habe blaue/braune AugenMam niebieskie/brązowe oczyIch habe lange/kurze HaareMam długie/krótkie włosyIch bin optimistischJestem optymistąIch bin humorvollMam poczucie humoruIch höre gern MusikLubię słuchać muzykiOther sets by this creatorżywność10 termszdalnyniemieckiczynności - część II5 termszdalnyniemieckiczęści ciała10 termszdalnyniemieckiczynności5 termszdalnyniemieckiFlickr Creative Commons ImagesSome images used in this set are licensed under the Creative Commons through to see the original works with their full bin ... Jahre alt *To jest cholernie mocny wywiad. *Szczery do bólu i prawdziwy. Czytanie o tym, jak kobiecie, która chce pozbyć się ciąży, lekarz świadomie sugeruje tabletki na wrzody, jest jak horror. Nie mogę nic zrobić, ale jeśli się uda pani kupić takie tabletki, to wtedy możemy porozmawiać - mówi lekarz. Nie jakaś zielarka, hydraulik czy księgowa. Tak do kobiety, która chce zrobić aborcje, mówi lekarz z dyplomem. To jest Europa, to jest Polska, XXI wiek. Jakby jej ciało było miejscem samozwańczych eksperymentów medycznych. Kiedy to nie pomaga, a organizm jest coraz bardziej wyniszczony lekami, bohaterka wywiadu jedzie specjalnym autobusem za granicę do kliniki na Słowacji. Tam w kilka minut, dosłownie pięć, po dziecku nie ma śladu. Płaci tysiąc złotych. Jest czysto, miło, ciepło - czytamy i dodaje - No, ta dziewczyna…To znaczy ja. Czuję wielką ulgę. Nagle cieszysz się wszystkim w swoim życiu, tym, co masz. A potem zdanie, które mogło być zakończeniem tej rozmowy: Czułam się jakbym była jedyną kobietą w Polsce, która to kiedykolwiek zrobiła. Ja i te trzy dziewczyny, które siedziały ze mną w busie jadącym na Słowację. To jest sama w sobie wstrząsająca opowieść. O kobiecie, która chciała mieć wybór. Dowód na to, że jeśli kobieta nie chce dziecka, to nikt jej nie zmusi do jego urodzenia, o pokochaniu nie wspomnę. Ta rozmowa pokazuje straszną prawdę o tym, jak samotna jest kobieta w Polsce, która dziecka nie chce, że jest zmuszana do działania wbrew sobie, swemu zdrowiu i Marii Czubaszek, Natalia Przybysz to jedyna osoba publiczna, która otwarcie mówi o tym, że zrobiła aborcję. Nagle w oczy kole fragment z początku rozmowy o tym: To historia o aborcji. I o uczuciach. O wpadce. Trafiła się ludziom dorosłym, rodzicom dwójki dzieci, którzy już mają jakąś wizję swojego życia. Ich historia po tych wielu latach razem zaczyna się jakoś kleić, zgadzać, jest im dobrze. Nie chcą teraz niczego zmieniać, zaczynać od początku. Podejmują decyzję, że nie wchodzą w tę nową historię. Nie chcą bezwładnie unosić się w życiu tylko na tym, co przynosi los. (...) Nie chcą wracać do pieluch. Nie chcą szukać większego mieszkania teraz. Chciałoby się powiedzieć, że istnieje coś takiego jak antykoncepcja, nawet jeśli do poczęcia dochodzi podczas snu, bo o tym dowiadujemy się na koniec. Matka dwójki dzieci powinna to wiedzieć. Powinna wiedzieć, że są tabletki, spirala, różne rodzaje terapii hormonalnej… Chciałoby się powiedzieć, że może warto było się zastanowić, autoryzując wywiad, że większość czytających zrozumie, iż piosenkarka nie chciała tego dziecka, bo burzyło jej ułożony świat i nie chciało się jej szukać większego mieszkania, więc owe tabletki na wrzody przyjęła dość bezmyślnie jako rozwiązanie problemu. Chciałoby się powiedzieć, że wiele osób, jak na przykład ja, nigdy nie przyszłoby na świat, gdyby moja matka zastanawiała się nad wielkością mieszkania…Chciałoby się powiedzieć, że intencje rozmowy były dobre. *To mogła być świetna rozmowa. *Mocna i mądra, ale jej efekt jest argumentem dla tych, którzy uważają, że kobiety traktują aborcję jako fanaberię i środek antykoncepcyjny oraz robią ją z czystego egoizmu. Bo tak jest w opisywanym przypadku. Przecież padają tam takie słowa: Ja naprawdę nie chciałam tego dziecka. Nie widziałam się znów w pieleszach domowych, w pieluchach. Mój narzeczony jest wspaniałym ojcem i cudownie zajmuje się naszymi dziećmi, ale nie chciałam mu już tego dokładać. Ja bardzo często wyjeżdżam, taką mam pracę, koncertuję, często nie ma mnie w domu. Chciałoby się powiedzieć, że od takich sytuacji jest edukacja seksualna oraz antykoncepcja. Obawiam się, że tutaj chyba jej nie się też, że tutaj nikt przed publikacją zaślepiony, jaki to mamy super wywiad, nie przeczytał go na zimno. Z wyobraźnią na temat tego, co może on wywołać. Ostatnio ktoś mnie zapytał, jak uniknąć medialnych wpadek w wywiadach. Odpowiedziałam, że wywiad po przeczytaniu trzeba odłożyć, następnego dnia przeczytać na chłodno i dać też koniecznie do przeczytania komuś spoza kręgu przyjaciół, znajomych oraz klakierów. Oceny mają prawo być miażdżące i powinny dać do myślenia i spowodować przeredagowanie wypowiedzi albo nawet wstrzymać jej publikację. Czasem trzeba wyjść ze swojej cudnej, izolującej od normalnego świata bańki. Przybysz mówi przecież: Ja, która przecież mam pieniądze, dostęp do informacji, padłam ofiarą tego systemu i dałam się zmasakrować psychicznie i fizycznie. Czyli wyjście spod klosza przydałoby się na pewno. Inaczej mamy potem opowieści o oświeceniu po lewatywie czy balerinach za 60 zeta albo pokonaniu depresji dietą. Czasem trzeba myśleć. Celebryta, osoba znana, ma ogromną moc. Jest więc niesłychanie ważne, by nie używał jej głupio. Tu nikt tego nie zrobił. Nikt nie pomyślał. Trzeba przewidzieć, a tutaj to było naprawdę łatwe, jak będzie zinterpretowany przez wszystkich przeciwników czarnego protestu. Bo ten wywiad w obecnej formie dał oręż wrogom czarnego protestu, dał jakby na zamówienie. Jest dla konserwatystów jak prezent na Boże Narodzenie. Jak spełnienie ich gorących kobietę, która nie chce dziecka, bo jej przeszkadza w życiu, karierze i nie ma wystarczającego mieszkania, a poza tym, pojawiają się absurdalne, ale nośne medialnie w niektórych kręgach, zarzuty, że przy okazji promuje też swoją nową płytę. Ta rozmowa rozpoczęła, mimo dobrych intencji, modelowy polski horror i zniweczyła to, co udało się zrobić, czyli wykreować obraz mocnej, mądrej kobiety, dziewczyny, koleżanki, matki, która ma prawo walczyć o swoje ciało, o to, że nie chce urodzić dziecka z gwałtu, nieuleczalnie chorego i ma prawo do diagnostyki więc w mediach konserwatywnych obraz kolejnej zepsutej gwiazdy szołbizu, która czuje się na siłach opowiadać o sobie i swoim życiu intymnym publicznie. Ten wywiad będzie zinterpretowany przez wielu jako chęć jedynie bycia na fali i zabłyśnięcia, bycia w mediach za wszelką cenę. Jako kolejny dowód na to, że celebryci powinni jednak czasem milczeć zamiast dawać głos w ważnej sprawie. Szkoda, że tak się stało. Szkoda, że Natalia Przybysz, świetna wokalistka, słyszy o sobie teraz straszne rzeczy zza prawej strony barykady. Niestety - sama to pomyśleć. Wystarczyło inaczej zredagować, może coś jednak wyrzucić, może te kilka zbyt mocnych zdań, zastanowić się nad tym, jak zareagują ludzie, jak zareagują kobiety... Bo nie trzeba od razu, jak kumpelce na kawie, o wszystkim mówić publicznie. Bo to, co powiedziane na kawie ujdzie każdemu, ale to, co zostało powiedziane publicznie, już nie jak mawia znane polskie przysłowie, o którym też ktoś tutaj zapomniał, „dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło”. Piekło właśnie się Korwin Piotrowska specjalnie dla o2Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze na to, ze to temat rzeka, ja nie zamierzam nikogo oceniac, chwalic ani ganic, powiem tylko, ze ja Ta Pania rozumiem i nie potepiam. Nawet dlatego, ze ludzie sa rozni, to przeciez jest biologia i istnieje zmiennosc osobnicza, taki indywidualizm w sposobie myslenia, pojmowania i postepowania, ktory czasem smieszy, czasem budzi groze, a czasem budzi politowanie. Wszystko sprowadza się do posiadanej mentalnosci i sposobu patrzenia na swiat, co podobno jest opisywane jako wolna wola i prawo do samostanowienia. Uwazam, ze skoro nikt na tym nie ucierpial (jestem katolikiem ale i biologiem), to i nikt nie ma prawa Pani Przybysz oceniac, szczegolnie ci, ktorzy oceniaja zgodnie z narzucona sobie koscielna doktryna zycia i smierci, ludzie, CO TO was OBCHODZI... Nie macie prawa do tego, uzurpujecie sobie prawa powszechnych Sadow, czyli balansujecie na pograniczu prawa. Tak jak Pani Przybysz, ale skoro Ja chcecie kamienowac, to i was ktos tego nigdy nie zrozumiem przecież można dziecko zostawić w szpitalu i po problemienie jesteś samotna... jesteś samolubna....najlepiej jak każdy z nas zajmie się swoimi kłopotami a nie włazi w cudze życie w butachCzytam komentarze i zastanawiam się ilu ludzi w Polsce jest bez winy aby rzucać w Natalię kamieniami...dam sobie rękę obciąć ,że w śród tych rzucających jest 90% takich co sami mogliby stanąć na jej miejscu...ale nie, oni rzucają aby te pozostałe 10% nie domyśliło się ,że postąpili identycznie jak powiedziała prawdę i poniesie konsekwencje tego co i przyznała się...czy nie zasługuję na potępienie społeczeństwa przez łagodniejszą karę? może nie,bo nie żałuje ...ale co z tymi co milczą,tymi co uchodzi im bezkarnie...Natalia otwiera oczy na to co się dzieje na co kary za omijanie prawa,za usuwanie ciąży z wygody,walczmy o utrzymanie obecnego prawa,które jest bardzo jej historia przyniesie coś dobrego,otwierając oczy na problem i rozumowanie przez wiele kobiet prawa do ABORCJI dosłownie oznacza wyrażenie aprobaty na usuwanie ciąży na się o co walczymy...Popieramy chociaż jesteśmy przeciwne..Już widzę te pytania w przyszłości od jej dwójki wcześniejszych dzieci. Mamo a to dziecko co je usunęłaś to byłoby naszym bratem czy siostrą? A czemu go nie chciałaś? A jak miałoby na imię? A nas tez nie chciałaś? itp.. horror..Niekiedy malenka kropka z mrugajacym serduszkiem nie jest tym czego w danej chwili oczekujesz.. zanim zacznie mrugac, mozna to wylaczyc. to ludzkie jak wybor wlasciwego stroju.. lepiej nie dopuscic do mrugania anizeli byc względu na to kim się jest, czy ma się miliony na kontach czy portfel świeci pustkami, powinno mieć się możliwość decydowania o urodzeniu dziecka. To matka wychowuje i troszczy się o przyszłość dziecka; siedzi z dzieckiem w dzień i w nocy, karmi, przewija, opiekuje się i kocha. Antykoncepcja bywa zawodna, ale uprawiając seks zawsze trzeba brać pod uwagę możliwość zajścia w ciążę. Jeśli ma być niechcianą ciążą, depresją, wyniszczaniem psychicznym siebie samej, psuciu krwi innym osobom, bo przecież tacy ludzie są często samotni, bo kto z nimi wysiedzi, to lepiej, aby ktoś taki dziecka nie miał. Społeczeństwo tylko na tym dwudziestoparoletnia córka jest o wiele mądrzejsza, ponieważ twierdzi, że na rynku są dostępne wynalazki pod tytułem środki antykoncepcyjne dla osób, które z tych, czy innych względów nie chcą decydować się na kolejne dziecko. Spontan jest fajny Pani Natalio, ale nie we wszystkich przypadkach. Poza tym, mamy już XXI wiek, a nie średniowiecze, a chyba Pani o tym niestety w XXI wieku brak edukacji seksualnej, nieużywanie środków antykoncepcyjnych i liczenie na to, że jakoś to będzie TO JEST NAWET NIE ŚREDNIOWIECZE, ale epoka KAMIENIA ŁUPANEGO. :-)))))))))))))))Nosz ja prdl, trzeba było nóg nie rozkładać. Ale nie, własna wygoda i egoizm są sie podwiaze i po klopocie jak nie chce dzieci ! a nie zabija male bezbronne dziecko ciekawe czy starsze dzieci tez bedzie chciala zabic w koncu takie male mieszkanie ciasno jest z ich zabawkami i ksiazkami jakby sie ich pozbyla miala by wiecej miejsca na ciuchy i kosmetyki ...Miałam 19 lat zaczęłam pracować..dodam; to była dobra posada..zaszlam w ciąże, on mnie zostawił. Mogłam wtedy zrobić aborcje, to bylo dość proste w tamtych latach. Nie zrobiłam tego. Nawet nie bralam pod uwagę choć to czasy gdy panna z dzieckiem..wiadomo... jestem bardzo dumna z córki ., mam ułożone zycie, męża i jeszcze dwoje dzieci. To co w danym momencie wydaje sie skomplikowane z czasem jest blogoslawienstwem. żal mi dzieci którym dar życia jest odbierany :(Zastanawia mnie tylko jedno. Czym kieruje się taka kobieta (w tym wypadku p. Przybysz) że publicznie "pierze swoje brudy". Czy szuka społecznego usprawiedliwienia swojego czynu? O co tak naprawdę jej chodzi? Zabiła dziecko i gryzie ją sumienie?

kilka zdań o sobie